Moje przedłużające się milczenie nie wynika wyłącznie z chronicznego braku wolnego czasu. Głównym powodem był nasilający się poziom muzycznej frustracji, któremu kilka razy już dałem wyraz, ale bez właściwych wniosków dla siebie samego. Punktem zwrotnym był wyjazd do Katowic na koncert The Edge, którego głównym, prócz towarzyskich, walorem okazało się dla mnie lane piwo Guinness, wbrew przeziębieniu z werwą przeze mnie spożywane (czego zdrowotne skutki odczuwam po dziś dzień). Po powrocie i trzeźwym podsumowaniu wydarzenia podjąłem decyzję o wyłączeniu się z ciągłego, jakże wycieńczającego, śledzenia nowości około jazzowych i zafundowaniu sobie rekonwalescencji w świecie pewniaków - płyt latami starannie selekcjonowanych i od jakiegoś czasu kurzących się na półce.
Półka jest o tyle wdzięcznym miejscem, że daje możliwość zanurzenia się także w inne, niegdyś zdecydowanie częściej penetrowane rewiry, w tym te bez przedrostka 'Impro' lub zasługujące na niego w sposób nieznaczny. Długo wahałem się, czy zabierać Was ze sobą na te wakacje, zwłaszcza że jakby nie było, jest to "Impro"pozycja. Biorąc jednak pod uwagę, że każdy słuchacz przechodzi przecież swoją indywidualną drogę, jest szansa, że część z Was pominęła te albumy lub nawet nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia. Kto wie, może moja prywatna, lekko ucieczkowa retrospekcja, będzie dla kogoś inspirująca. Wszystkich tych, dla których Ameryki nie odkrywam, przepraszam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TZADIK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TZADIK. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 23 października 2011
piątek, 24 czerwca 2011
TZADIK - PREMIERY
ARTICHAUT ORKESTRA T FOR TERESA Camille Artichaut: Clarinet Frederic Petitprez: Drums, Percussion Sebastien Rideau: Electric Guitar, Effects Pierre-Emmanuel Roubet: Accordion, Voice | |
LES RHINOCÉROS LES RHINOCÉROS Michael Coltun: Basses, Effects, Loops, Noise, Toys, Acoustic And Electric Guitars, Percussion, Vocals, Sampling, Keys David Coltun: Violin Kenneth Congmon: Saxophone Kevin Downing: Trombone Tom Klecker: Drums, Percussion Andrew Landau: Saxophone Joey Pappas: Double Bass Leo Svirsky: Piano Peter Tran: Electric Guitars, Effects, Loops, Noise, Vocals | |
GEORGE LEWIS LES EXERCICES SPIRITUELS (Trzy różne wieloosobowe zespoły) |
niedziela, 24 kwietnia 2011
TZADIK - PREMIERY
MAZAL AXERICO EN SELANIK Thomas Baudriller: Programming, Sampler, Bass, Double-bass, Mandolin Emmanuelle Rouvray: Vocals, Percussion | |
RYAN FRANCIS WORKS FOR PIANO Vicky Chow: Piano | |
JOHN ZORN THE SATYR'S PLAY - CERBERUS Cyro Baptista: Percussion Marcus Rojas: Tuba David Taylor: Bass Trombone Kenny Wollesen: Percussion Peter Evans: Trumpet |
czwartek, 7 kwietnia 2011
TZADIK - PREMIERA
JOHN ZORN
NOVA EXPRESS
Joey Baron: Drums
Trevor Dunn: Bass
John Medeski: Piano
Kenny Wollesen: Vibes
piątek, 18 marca 2011
TZADIK - PREMIERY
OKKYUNG LEE NOISY LOVE SONGS Okkyung Lee: Cello; Ikue Mori: Electronics; Craig Taborn: p; Satoshi Takeishi: perc, Electronics; Cornelius Dufallo: Viol; Peter Evans: tp; John Hollenbeck: Perc; Christopher Tordini: b; | |
DAVID SOLID GOULD VS BILL LASWELL David Solid Gould: Electric Bass, Upright Bass, Auxiliary Percussion, Vocals, Nyabinghi William McKenna: Sticky Guitar, First Guitar JP Nawn: Nyabinghi Jonathan Petronzio: Organ, Clavinet Mark Wienand: Baritone Sax, Tenor Sax, Flute Ryan Zawel: Trombone + Special Guests |
piątek, 25 lutego 2011
TZADIK - PREMIERY
IKUE MORI KIBYOSHI Ikue Mori: Electronics Koichi Makigami: Vocals, Mouth Harp Mark Nauseef: Percussion DVD | |
RON ANDERSON’S PAK SECRET CURVE Ron Anderson: b; Anthony Coleman: p; Keith Abrams: Dr, perc; Tim Byrnes: tp; French Horn, Keyb; Jérôme Noetinger: Electronics, Tape Manipulation; Eve Risser: P, Prepared Piano; Tom Swafford: Viol; Stefan Zeniuk: cla,, bcla, ts, bass saxophone, english horn | |
PITOM BLASPHEMY AND OTHER SERIOUS CRIMES Shanir Ezra Blumenkranz: Bass Yoshie Fruchter: Guitar Kevin Zubek: Drums Jeremy Brown: Violin, Viola |
sobota, 22 stycznia 2011
TZADIK - PREMIERY
GYAN RILEY STREAM OF GRATITUDE Gyan Riley: Guitar | |
BANQUET OF THE SPIRITS CAYM: THE BOOK OF ANGELS VOLUME 17 Cyro Baptista: Perc, Voc Shanir Ezra Blumenkranz: Oud, Bass, Gimbri, Voc. Tim Keiper: Drum Set, Perc., Kamel Ngoni, Voc. Brian Marsella: Piano, Harpsichord, Pump Organ, Voc. |
poniedziałek, 3 stycznia 2011
Medeski, Martin & Wood "The Stone: Issue 4", Tzadik 2010
Billy Martin: Drums, Percussion
John Medeski: Piano, Melodica
Chris Wood: Bass
Wytwórnia: Tzadik
Rok wydania: 2010
Masz ochotę na naprawdę świetną, akustyczną, energetyczną płytę? Chcesz odkryć mniej znane oblicze panów Medeskiego, Martina i Wooda i jednocześnie rozpocząć nowy rok od dobrego uczynku? Albo przynajmniej odrobinę polansować się wśród współ-jazz-fanów? Natychmiast zamawiaj The Stone Issue 4!
John Zorn nie jest chyba pierwszym nazwiskiem, które kojarzy się z dotychczasowym dorobkiem tria Medeski Martin and Wood. John - tak, ale Scofield! To z nim nagrali swoje, chyba najsłynniejsze płyty - "A go go" i "Out Lauder". Prawdziwi fani MMW przypomną jednak ich tzadikową płytę "Zaebos" - XI księgę Aniołów, lub koncerowy album "Tonic" nagrany w słynnym, nieistniejącym już nowojorskim klubie Zorna. Zornolodzy natomiast wyliczą co najmniej kilkanaście albumów ze znaczkiem tsade, na których czy to John Medeski na instrumentach klawiszowych, Chris Wood na kontrabasie czy Billy Martin na bębnach wspierali najróżniejsze tuzy nowojorskiej awangardy, głównie pod szyldem Radical Jewish Culture. The Stone: Issue 4 to jednak nieco inna historia.
The Stone nie jest klubem. Nie ma tam piwa, nie można palić, nie sprzedajemy tam niczego - oprócz muzyki. 100% pieniędzy z biletów idzie do artystów, którzy grają danego wieczoru. 100%. Z czego więc płacimy czynsz? Raz w miesiącu gramy koncert - rent-party. Dochód z tego jednego koncertu idzie na opłaty i czynsz. To stary zwyczaj z East Village, jeszcze z lat 40tych. Dzięki takiej przejrzystości finansowej artyści mogą pozwolić sobie na pełną swobodę.Istotną cechą The Stone jest też tryb kuratorski: jeden artysta zostaje kuratorem miesiąca i to on zaprasza muzyków, decyduje kto co i kiedy zagra.Ten model będzie działał wszędzie tam, gdzie jest wspólnota - gdzie są ludzie, którzy chcą słuchać muzyki. John Zorn, Festiwal Kody, Lublin 2010. The Stone jest więc miejscem czy wręcz ideą nietuzinkową. Kuratorami miesiąca są tam zarówno międzynarodowe gwiazdy - Wayne Horvitz, Joey Baron, Lou Reed i Laurie Anderson (luty 2011) czy mniej znane a intrygujące osobowości sceny nowojorskiej i nie tylko. Oprócz rent-party, dla pozyskania środków finansowych na utrzymanie tego ośrodka twórczego, wydawane są płyty. Poprzednia "Issue 3" była dziełem tria John Zorn, Laurie Anderson i Lou Reed. Wcześniejszą nagrali razem Fred Frith i Chris Cutler. Na wydawniczy debiut The Stone sam zaprosił Zorn swoich wieloletnich muzycznych towarzyszy: Dave'a Douglasa, Mike'a Pattona, Billa Laswella, Roba Burgera i Bena Perowsky'ego. Dochód ze sprzedaży albumów w całości zasila konto The Stone.
Numer 4 to krok w stronę łagodniej usposobionych fanów jazzu. Medeski, Martin i Wood serwują nam akustyczną, improwizowaną muzykę, która nierzadko porywa do tańca. Nagrania - fenomenalnie zrealizowanego - dokonano na koncercie w Japonii. Słychać tu doskonale, że jest to spotkanie muzyków z publicznością a nie tylko utwory zakończone oklaskami. Na krążek złożyło się 5 kompozycji, wśród których nie zabrakło hitów "Amber gris" czy "We are all conected" a nawet standardu Buda Powella "Buster Rides Again".Muzycznie... Komplementować czy tym bardziej krytykować trio Medeski Martin i Wood to tak jak recenzować płyty Jarretta, Shortera czy innych wielkich muzyki. Są w kapitalnej formie a ich muzyczne pomysły, ścieżki wspólnych muzycznych poszukiwań i zabaw są nadal świetne i świeże. Wielką frajdą jest słuchanie ich na żywo i bez prądu: komputerów, sampli, przetworników - w czystej, stricte jazzowej postaci.
Ne jestem ani miłośnikiem fusion ani funky ani nawet groove zbytnio mnie nie rusza. Na tym krążku jest to wszystko i dużo więcej, a ja nie mogę przestać go słuchać.
RadioJAZZ.FM Poleca!
Kajetan Prochyra
klimatumiarkowanycieply.blogspot.com
sobota, 11 grudnia 2010
TZADIK RECORDS - PREMIERY
| | MEDESKI, MARTIN AND WOOD THE STONE: ISSUE FOUR Billy Martin: Drums, Percussion John Medeski: Piano, Melodica Chris Wood: Bass |
| | JOHN ZORN THE DREAMERS THE GENTLE SIDE Joey Baron: Drums Trevor Dunn: Bass Marc Ribot: Guitars Jamie Saft: Keyboards Kenny Wollesen: Vibes John Zorn: Alto Sax Cyro Baptista: Percussion LP (180gr Vinyl) |
niedziela, 21 listopada 2010
TZADIK RECORDS - PREMIERY LISTOPAD 2010
| JOHN ZORN INTERZONE Cyro Baptista: Percussion Trevor Dunn: Basses John Medeski: Keyboards Ikue Mori: Electronics Marc Ribot: Guitars, Banjo, Sintir, Cümbüs Kenny Wollesen: Drums, Vibes, Chimes, Typani, Wollesonics, Percussion John Zorn: Saxophone | |
FRED FRITH EYE TO EAR 3 Wu Fei: Gu Zheng Fred Frith: Guitar, Bass, Keyboards, Home-made Instruments Heather Heise: Piano, Melodica Carla Kihlstedt: Violin, Nyckelharpa Tilman MÜller: Trumpet, Flugelhorn Sheela Bringi: Bansuri Ada Gosling: Violin Gino Robair: Percussion Bernd Settelmeyer: Percussion, Waterphone
| |
MATTHEW WELCH BLARVUSTER Ches Smith: Drums, Glockenspiel Tim Dahl: Bass Guitar Mary Halvorson: Electric Guitar Matthew Hough: Electric Guitar Emily Manzo: Piano Leah Paul: Piccolo, Flute, Alto Flute Mike Pride: Drums, Vibraphone Ian Riggs: Bass Guitar Karen Waltuch: Viola
|
niedziela, 31 października 2010
TZADIK - PREMIERY PAŹDZIERNIK 2010

JOHN ZORN
WHAT THOU WILT
Stephen Drury: Piano
Erik Friedlander: Cello
Fred Sherry: Cello
Mike Nicolas: Cello
Stephanie Nussbaum: Violin
+
The Tanglewood Orchestra, 2009
(Composer Series)
.......................................

MARIA RADUCANU
ZIORI
Maria Raducanu: Vocals
Marc Ribot: Guitars, Bass
Nicolai Adi Chiru: Second Guitar
(Oracles)
.......................................

JOHN ZORN
NAKED CITY BLACK BOX-20TH ANNIVERSARY EDITION: TORTURE GARDEN/LENG TCH'E
Joey Baron: Drums
Yamataka Eye: Vocals
Bill Frisell: Guitar
Fred Frith: Bass
Wayne Horvitz: Keyboards
John Zorn: Alto Sax
(Archival Series)
.......................................

ARNOLD DREYBLATT
WHO'S WHO IN CENTRAL & EAST EUROPE 1933
Pierre Berthet: Water Drip Drum Installation, Percussion
Arnold Dreyblatt: Piano, Bass, Electronics
Shelley Hirsch: Voice
Jan Schade: Tuba
Peter Gilbert Cotton: Speaker
Robin Hayward: Tuba
Jörg Hiller: Electronics
Alexandr Krestovski: Speaker
Hans Peter Kuhn: Sound Environment For Original Opera Performance
Joachim Schütz: Guitar
Tibor Szemzö: Speaker
Ilene Winckler: Speaker
(Radical Jewish Culture)
sobota, 30 października 2010
John Zorn "Ipsissimus" - czyli nowy recenzent na Impropozycji: Łukasz Ragan

Joey Baron (perkusja)
Trevor Dunn (gitara basowa)
Mike Patton (głos)
Marc Ribot (gitara)
John Zorn (saksofon altowy, pianino, kompozytor)
Wytwórnia: Tzadik
Rok wydania: 2010
Nie wiem skąd u Zorna zainteresowanie alchemią i okultyzmem, faktem jest, że jest ono na tyle silne, że stało się dla niego inspiracją do zainicjowania nowego cyklu wydawniczego Moonchild. Ba, owo zainteresowanie wydaje się nie mijać – projekt doczekał się już piątej – po tytułowej „Moonchild”, „Astronomy”, „Six Litanies for Heliogabalus” (o której pisałem tutaj) i „Crucible” – odsłony: tym razem zatytułowanej „Ipsissimus”.
Instrumentalnie do trójki muzyków od samego początku związanych z projektem (Joey Baron, Trevor Dunn i Mike Patton) dołączył czwarty, dość częsty towarzysz muzycznych eskapad Zorna: Marc Ribot. Jego udział na tej płycie nie jest epizodyczny i czuć, że swoją grą istotnie wpłynął na aranżacyjną wartość większości kompozycji. W niektórych gitara Ribota nawet dominuje, zdarza się, że przejmuje – kosztem pattonowych wokaliz- wiele solowych partii. Bez większej nadinterpretacji można powiedzieć, że ta płyta jest – choć kompozycje rozpisane są na duety, tria i kwartety – gitarowa. Najlepszy w mojej opinii na krążku „Book of Los” zaczyna się od łagodnych gitarowych dźwięków właśnie, współdialogujących z pianinem, co musi dziwić o tyle, że akurat z tym projektem Zorna kojarzymy raczej drapieżność i agresywność. Chwilowa ekstrawagancja czy zaplanowana zmiana kierunku? Nie miałbym nic przeciwko temu drugiemu.
Tak – „Ipsissimus” jest spokojniejsza od swoich poprzedniczek. Co, moim zdaniem, wychodzi tej płycie na dobre. Dzięki Ribotowi kompozycje nabrały aranżacyjnej sprężystości. Bass nie musi już udawać gitary, może być sobą. I jest. Dzięki temu połączeniu instrumentalnych sił w służbie samych kompozycji, koszmarnie ciężkie riffy (jak ten w „Tabula Smaragdina”) stają się bardziej nośne: gdy ich wydźwięk zdwaja gitara nabierają nawet (czy tylko ja to słyszę?) jakby crimsonowego charakteru. Zresztą, tak naprawdę to już nie jest – jak zwykło się etykietować akurat tę odsłonę zornowej erupcji twórczej – muzyka stricte awangardowa. Często bliższa jest nawet – jeśli już ulegać chwilowej pokusie zaszufladkowania – rockowi progresywnemu z okolic drugiego wcielenia King Crimson (1973-1975). A jeśli macie wrażenie, że gdzieś już coś podobnego słyszeliście, wyznam, że mnie również ono towarzyszyło. Przy czym: mnie muzyczne skojarzenie zaprowadziło do „Asmodeusza”, czyli siódmej odsłony zornowej Księgi Aniołów. Zgadnijcie kto tam zagrał na gitarze?
Nie sposób pominąć ładunku fabularnego, który – choćby w postaci symboliki poszczególnych tytułów kompozycji – nie jest bez znaczenia. To one (tytuły) razem z muzyką (w której największe zasługi na tym polu należą do odrealnionych wokaliz Pattona) próbują nas zachęcić do wizyty w – należącym oczywiście do oświeceniowego różokrzyżowca – alchemicznym laboratorium. A w nim spróbować różnych mikstur, pobawić się – na co dzień mozolnie starającą się zmienić kamień w złoto – misternie zaprojektowaną aparaturą, włożyć rękę do słoika z homunkulusem czy w końcu odprawić jakiś starożytny rytuał pod okiem wtajemniczonego w arkana magii czarownika z wielkim czerwonym pierścieniem na palcu. Zresztą same tytuły wskazują, czego możemy się tam spodziewać. Odnajdujemy więc na przykład sławną Księgę z Los – autorstwa Wiliama Blake’a, z roku 1795, której jedyny egzemplarz przechowywany jest do dziś w Muzeum Brytyjskim („Book of Los”), starożytne pieczęcie, których nie tylko nazwa, ale i ilość mają symboliczne znaczenie („Seven Sigils”), czy w końcu Szmaragdową Tablicę – słynny tekst autorstwa Hermesa Trismegistosa, w której zapisano tajemnicę kamienia filozoficznego („Tabula Smaragdina”). Tutuł całego wydawnictwa też nie jest neutralny: Ipsissimus to – w najwyższy stopień (w jedenastostopniowej strukturze) wtajemniczenia w stworzonym przez Aleistera Crowleya magicznym zakonie Srebrnej Gwiazdy. Ipsissimus jest poza możliwościami zrozumienia przedstawicieli niższych stopni. Ipsissimus jest wolny od wszelkich ograniczeń i potrzeb, żyje w perfekcyjnej zgodności z Naturą.
Ta mieszanka motywów masońskich, alchemicznych i okultystycznych nie musi być wcale niestrawna, nawet dla osób, które nigdy nie zajrzały do „Illuminatusa” A. Crowleya czy nawet do „Wahadła Foucaulta” U. Eco. Te porozrzucane tropy tajemniczych artefaktów mają nie tyle przesłonić zawartość muzyczną płyty, co raczej spotęgować jej magiczno-rytualny klimat – poprzez pobudzenie wyobraźni – o dreszcz bezpośredniego spotkania z Tajemnicą: z czymś ukrytym, nieokiełznanym, zakazanym.
Łukasz Ragan
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























