Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TZADIK. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TZADIK. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 października 2011

Volapük "Slang!", Marc Ribot "Shoe String Symphonettes", Ścianka “Białe Wakacje”, czyli kilka krotów wstecz i w bok

Moje przedłużające się milczenie nie wynika wyłącznie z chronicznego braku wolnego czasu. Głównym powodem był nasilający się poziom muzycznej frustracji, któremu kilka razy już dałem wyraz, ale bez właściwych wniosków dla siebie samego. Punktem zwrotnym był wyjazd do Katowic na koncert The Edge, którego głównym, prócz towarzyskich, walorem okazało się dla mnie lane piwo Guinness, wbrew przeziębieniu z werwą przeze mnie spożywane (czego zdrowotne skutki odczuwam po dziś dzień). Po powrocie i trzeźwym podsumowaniu wydarzenia podjąłem decyzję o wyłączeniu się z ciągłego, jakże wycieńczającego, śledzenia nowości około jazzowych i zafundowaniu sobie rekonwalescencji w świecie pewniaków - płyt latami starannie selekcjonowanych i od jakiegoś czasu kurzących się na półce.
Półka jest o tyle wdzięcznym miejscem, że daje możliwość zanurzenia się także w inne, niegdyś zdecydowanie częściej penetrowane rewiry, w tym te bez przedrostka 'Impro' lub zasługujące na niego w sposób nieznaczny. Długo wahałem się, czy zabierać Was ze sobą na te wakacje, zwłaszcza że jakby nie było, jest to "Impro"pozycja. Biorąc jednak pod uwagę, że każdy słuchacz przechodzi przecież swoją indywidualną drogę, jest szansa, że część z Was pominęła te albumy lub nawet nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia. Kto wie, może moja prywatna, lekko ucieczkowa retrospekcja, będzie dla kogoś inspirująca. Wszystkich tych, dla których Ameryki nie odkrywam, przepraszam.

piątek, 24 czerwca 2011

TZADIK - PREMIERY


 


ARTICHAUT ORKESTRA
T FOR TERESA

Camille Artichaut: Clarinet
Frederic Petitprez: Drums, Percussion
Sebastien Rideau: Electric Guitar, Effects
Pierre-Emmanuel Roubet: Accordion, Voice
 
LES RHINOCÉROS
LES RHINOCÉROS

Michael Coltun: Basses, Effects, Loops, Noise, Toys, Acoustic And Electric Guitars, Percussion, Vocals, Sampling, Keys
David Coltun: Violin
Kenneth Congmon: Saxophone
Kevin Downing: Trombone
Tom Klecker: Drums, Percussion
Andrew Landau: Saxophone
Joey Pappas: Double Bass
Leo Svirsky: Piano
Peter Tran: Electric Guitars, Effects, Loops, Noise, Vocals
 




GEORGE LEWIS
LES EXERCICES SPIRITUELS

(Trzy różne wieloosobowe zespoły)

niedziela, 24 kwietnia 2011

TZADIK - PREMIERY


 


MAZAL
AXERICO EN SELANIK

Thomas Baudriller: Programming, Sampler, Bass, Double-bass, Mandolin
Emmanuelle Rouvray: Vocals, Percussion
 



RYAN FRANCIS
WORKS FOR PIANO

Vicky Chow: Piano
 



JOHN ZORN
THE SATYR'S PLAY - CERBERUS

Cyro Baptista: Percussion
Marcus Rojas: Tuba
David Taylor: Bass Trombone
Kenny Wollesen: Percussion
Peter Evans: Trumpet

czwartek, 7 kwietnia 2011

piątek, 18 marca 2011

TZADIK - PREMIERY




 


OKKYUNG LEE
NOISY LOVE SONGS
Okkyung Lee: Cello; Ikue Mori: Electronics; Craig Taborn: p; Satoshi Takeishi: perc, Electronics; Cornelius Dufallo: Viol; Peter Evans: tp; John Hollenbeck: Perc; Christopher Tordini: b;
 

DAVID SOLID GOULD VS BILL LASWELL
DUB OF THE PASSOVER 
David Solid Gould: Electric Bass, Upright Bass, Auxiliary Percussion, Vocals, Nyabinghi
William McKenna: Sticky Guitar, First Guitar
JP Nawn: Nyabinghi
Jonathan Petronzio: Organ, Clavinet
Mark Wienand: Baritone Sax, Tenor Sax, Flute
Ryan Zawel: Trombone
+ Special Guests

piątek, 25 lutego 2011

TZADIK - PREMIERY




 

IKUE MORI
KIBYOSHI

Ikue Mori: Electronics
Koichi Makigami: Vocals, Mouth Harp
Mark Nauseef: Percussion
DVD

 

RON ANDERSON’S PAK
SECRET CURVE

Ron Anderson: b; Anthony Coleman: p; Keith Abrams: Dr, perc; Tim Byrnes: tp; French Horn, Keyb; Jérôme Noetinger: Electronics, Tape Manipulation; Eve Risser: P, Prepared Piano; Tom Swafford: Viol; Stefan Zeniuk: cla,, bcla, ts, bass saxophone, english horn

 

PITOM
BLASPHEMY AND OTHER SERIOUS CRIMES

Shanir Ezra Blumenkranz: Bass
Yoshie Fruchter: Guitar
Kevin Zubek: Drums
Jeremy Brown: Violin, Viola

sobota, 22 stycznia 2011

TZADIK - PREMIERY






GYAN RILEY
STREAM OF GRATITUDE

Gyan Riley: Guitar


BANQUET OF THE SPIRITS
CAYM: THE BOOK OF ANGELS VOLUME 17

Cyro Baptista: Perc, Voc
Shanir Ezra Blumenkranz: Oud, Bass, Gimbri, Voc.
Tim Keiper: Drum Set, Perc., Kamel Ngoni, Voc.
Brian Marsella: Piano, Harpsichord, Pump Organ, Voc.

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Medeski, Martin & Wood "The Stone: Issue 4", Tzadik 2010




Billy Martin: Drums, Percussion
John Medeski: Piano, Melodica
Chris Wood: Bass

Wytwórnia: Tzadik
Rok wydania: 2010





Masz ochotę na naprawdę świetną, akustyczną, energetyczną płytę? Chcesz odkryć mniej znane oblicze panów Medeskiego, Martina i Wooda i jednocześnie rozpocząć nowy rok od dobrego uczynku? Albo przynajmniej odrobinę polansować się wśród współ-jazz-fanów? Natychmiast zamawiaj The Stone Issue 4!

John Zorn nie jest chyba pierwszym nazwiskiem, które kojarzy się z dotychczasowym dorobkiem tria Medeski Martin and Wood. John - tak, ale Scofield! To z nim nagrali swoje, chyba najsłynniejsze płyty - "A go go" i "Out Lauder". Prawdziwi fani MMW przypomną jednak ich tzadikową płytę "Zaebos" - XI księgę Aniołów, lub koncerowy album "Tonic" nagrany w słynnym, nieistniejącym już nowojorskim klubie Zorna. Zornolodzy natomiast wyliczą co najmniej kilkanaście albumów ze znaczkiem tsade, na których czy to John Medeski na instrumentach klawiszowych, Chris Wood na kontrabasie czy Billy Martin na bębnach wspierali najróżniejsze tuzy nowojorskiej awangardy, głównie pod szyldem Radical Jewish Culture. The Stone: Issue 4 to jednak nieco inna historia.    

The Stone nie jest klubem. Nie ma tam piwa, nie można palić, nie sprzedajemy tam niczego - oprócz muzyki. 100% pieniędzy z biletów idzie do artystów, którzy grają danego wieczoru. 100%. Z czego więc płacimy czynsz? Raz w miesiącu gramy koncert - rent-party. Dochód z tego jednego koncertu idzie na opłaty i czynsz. To stary zwyczaj z East Village, jeszcze z lat 40tych. Dzięki takiej przejrzystości finansowej artyści mogą pozwolić sobie na pełną swobodę.Istotną cechą The Stone jest też tryb kuratorski: jeden artysta zostaje kuratorem miesiąca i to on zaprasza muzyków, decyduje kto co i kiedy zagra.Ten model będzie działał wszędzie tam, gdzie jest wspólnota - gdzie są ludzie, którzy chcą słuchać muzyki. John Zorn, Festiwal Kody, Lublin 2010. The Stone jest więc miejscem czy wręcz ideą nietuzinkową. Kuratorami miesiąca są tam zarówno międzynarodowe gwiazdy - Wayne Horvitz,  Joey Baron, Lou Reed i Laurie Anderson (luty 2011) czy mniej znane a intrygujące osobowości sceny nowojorskiej i nie tylko. Oprócz rent-party, dla pozyskania środków finansowych na utrzymanie tego ośrodka twórczego, wydawane są płyty. Poprzednia "Issue 3" była dziełem tria John Zorn, Laurie Anderson i Lou Reed. Wcześniejszą nagrali razem Fred Frith i Chris Cutler. Na wydawniczy debiut The Stone sam zaprosił Zorn swoich wieloletnich muzycznych towarzyszy: Dave'a Douglasa, Mike'a Pattona, Billa Laswella, Roba Burgera i Bena Perowsky'ego. Dochód ze sprzedaży albumów w całości zasila konto The Stone.

Numer 4 to krok w stronę łagodniej usposobionych fanów jazzu. Medeski, Martin i Wood serwują nam akustyczną, improwizowaną muzykę, która nierzadko porywa do tańca. Nagrania - fenomenalnie zrealizowanego - dokonano na koncercie w Japonii. Słychać tu doskonale, że jest to spotkanie muzyków z publicznością a nie tylko utwory zakończone oklaskami. Na krążek złożyło się 5 kompozycji, wśród których nie zabrakło hitów "Amber gris" czy "We are all conected" a nawet standardu Buda Powella "Buster Rides Again".Muzycznie... Komplementować czy tym bardziej krytykować trio Medeski Martin i Wood to tak jak recenzować płyty Jarretta, Shortera czy innych wielkich muzyki. Są w kapitalnej formie a ich muzyczne pomysły, ścieżki wspólnych muzycznych poszukiwań i zabaw są nadal świetne i świeże. Wielką frajdą jest słuchanie ich na żywo i bez prądu: komputerów, sampli, przetworników - w czystej, stricte jazzowej postaci.

Ne jestem ani miłośnikiem fusion ani funky ani nawet groove zbytnio mnie nie rusza. Na tym krążku jest to wszystko i dużo więcej, a ja nie mogę przestać go słuchać.  

RadioJAZZ.FM Poleca!
Kajetan Prochyra
klimatumiarkowanycieply.blogspot.com

sobota, 11 grudnia 2010

TZADIK RECORDS - PREMIERY



 
 MEDESKI, MARTIN AND WOOD
THE STONE: ISSUE FOUR

Billy Martin: Drums, Percussion
John Medeski: Piano, Melodica
Chris Wood: Bass


JOHN ZORN
THE DREAMERS THE GENTLE SIDE

Joey Baron: Drums
Trevor Dunn: Bass
Marc Ribot: Guitars
Jamie Saft: Keyboards
Kenny Wollesen: Vibes
John Zorn: Alto Sax
Cyro Baptista: Percussion

LP (180gr Vinyl)

niedziela, 21 listopada 2010

TZADIK RECORDS - PREMIERY LISTOPAD 2010


JOHN ZORN
INTERZONE
Cyro Baptista: Percussion
Trevor Dunn: Basses
John Medeski: Keyboards
Ikue Mori: Electronics
Marc Ribot: Guitars, Banjo, Sintir, Cümbüs
Kenny Wollesen: Drums, Vibes, Chimes, Typani, Wollesonics, Percussion
John Zorn: Saxophone

FRED FRITH
EYE TO EAR 3
Wu Fei: Gu Zheng
Fred Frith: Guitar, Bass, Keyboards, Home-made Instruments
Heather Heise: Piano, Melodica
Carla Kihlstedt: Violin, Nyckelharpa
Tilman MÜller: Trumpet, Flugelhorn
Sheela Bringi: Bansuri
Ada Gosling: Violin
Gino Robair: Percussion
Bernd Settelmeyer: Percussion, Waterphone

MATTHEW WELCH
BLARVUSTER
Ches Smith: Drums, Glockenspiel
Tim Dahl: Bass Guitar
Mary Halvorson: Electric Guitar
Matthew Hough: Electric Guitar
Emily Manzo: Piano
Leah Paul: Piccolo, Flute, Alto Flute
Mike Pride: Drums, Vibraphone
Ian Riggs: Bass Guitar
Karen Waltuch: Viola

niedziela, 31 października 2010

TZADIK - PREMIERY PAŹDZIERNIK 2010

JOHN ZORN
WHAT THOU WILT
Stephen Drury: Piano
Erik Friedlander: Cello
Fred Sherry: Cello
Mike Nicolas: Cello
Stephanie Nussbaum: Violin
+
The Tanglewood Orchestra, 2009

(Composer Series)

.......................................

MARIA RADUCANU
ZIORI
Maria Raducanu: Vocals
Marc Ribot: Guitars, Bass
Nicolai Adi Chiru: Second Guitar

(Oracles)

.......................................

JOHN ZORN
NAKED CITY BLACK BOX-20TH ANNIVERSARY EDITION: TORTURE GARDEN/LENG TCH'E
Joey Baron: Drums
Yamataka Eye: Vocals
Bill Frisell: Guitar
Fred Frith: Bass
Wayne Horvitz: Keyboards
John Zorn: Alto Sax

(Archival Series)

.......................................

ARNOLD DREYBLATT
WHO'S WHO IN CENTRAL & EAST EUROPE 1933
Pierre Berthet: Water Drip Drum Installation, Percussion
Arnold Dreyblatt: Piano, Bass, Electronics
Shelley Hirsch: Voice
Jan Schade: Tuba
Peter Gilbert Cotton: Speaker
Robin Hayward: Tuba
Jörg Hiller: Electronics
Alexandr Krestovski: Speaker
Hans Peter Kuhn: Sound Environment For Original Opera Performance
Joachim Schütz: Guitar
Tibor Szemzö: Speaker
Ilene Winckler: Speaker

(Radical Jewish Culture)

sobota, 30 października 2010

John Zorn "Ipsissimus" - czyli nowy recenzent na Impropozycji: Łukasz Ragan


Joey Baron (perkusja)
Trevor Dunn (gitara basowa)
Mike Patton (głos)
Marc Ribot (gitara)
John Zorn (saksofon altowy, pianino, kompozytor)

Wytwórnia: Tzadik
Rok wydania: 2010




Nie wiem skąd u Zorna zainteresowanie alchemią i okultyzmem, faktem jest, że jest ono na tyle silne, że stało się dla niego inspiracją do zainicjowania nowego cyklu wydawniczego Moonchild. Ba, owo zainteresowanie wydaje się nie mijać – projekt doczekał się już piątej – po tytułowej „Moonchild”, „Astronomy”, „Six Litanies for Heliogabalus” (o której pisałem tutaj) i „Crucible” – odsłony: tym razem zatytułowanej „Ipsissimus”.

Instrumentalnie do trójki muzyków od samego początku związanych z projektem (Joey Baron, Trevor Dunn i Mike Patton) dołączył czwarty, dość częsty towarzysz muzycznych eskapad Zorna: Marc Ribot. Jego udział na tej płycie nie jest epizodyczny i czuć, że swoją grą istotnie wpłynął na aranżacyjną wartość większości kompozycji. W niektórych gitara Ribota nawet dominuje, zdarza się, że przejmuje – kosztem pattonowych wokaliz- wiele solowych partii. Bez większej nadinterpretacji można powiedzieć, że ta płyta jest – choć kompozycje rozpisane są na duety, tria i kwartety – gitarowa. Najlepszy w mojej opinii na krążku „Book of Los” zaczyna się od łagodnych gitarowych dźwięków właśnie, współdialogujących z pianinem, co musi dziwić o tyle, że akurat z tym projektem Zorna kojarzymy raczej drapieżność i agresywność. Chwilowa ekstrawagancja czy zaplanowana zmiana kierunku? Nie miałbym nic przeciwko temu drugiemu.

Tak – „Ipsissimus” jest spokojniejsza od swoich poprzedniczek. Co, moim zdaniem, wychodzi tej płycie na dobre. Dzięki Ribotowi kompozycje nabrały aranżacyjnej sprężystości. Bass nie musi już udawać gitary, może być sobą. I jest. Dzięki temu połączeniu instrumentalnych sił w służbie samych kompozycji, koszmarnie ciężkie riffy (jak ten w „Tabula Smaragdina”) stają się bardziej nośne: gdy ich wydźwięk zdwaja gitara nabierają nawet (czy tylko ja to słyszę?) jakby crimsonowego charakteru. Zresztą, tak naprawdę to już nie jest – jak zwykło się etykietować akurat tę odsłonę zornowej erupcji twórczej – muzyka stricte awangardowa. Często bliższa jest nawet – jeśli już ulegać chwilowej pokusie zaszufladkowania – rockowi progresywnemu z okolic drugiego wcielenia King Crimson (1973-1975). A jeśli macie wrażenie, że gdzieś już coś podobnego słyszeliście, wyznam, że mnie również ono towarzyszyło. Przy czym: mnie muzyczne skojarzenie zaprowadziło do „Asmodeusza”, czyli siódmej odsłony zornowej Księgi Aniołów. Zgadnijcie kto tam zagrał na gitarze?

Nie sposób pominąć ładunku fabularnego, który – choćby w postaci symboliki poszczególnych tytułów kompozycji – nie jest bez znaczenia. To one (tytuły) razem z muzyką (w której największe zasługi na tym polu należą do odrealnionych wokaliz Pattona) próbują nas zachęcić do wizyty w – należącym oczywiście do oświeceniowego różokrzyżowca – alchemicznym laboratorium. A w nim spróbować różnych mikstur, pobawić się – na co dzień mozolnie starającą się zmienić kamień w złoto – misternie zaprojektowaną aparaturą, włożyć rękę do słoika z homunkulusem czy w końcu odprawić jakiś starożytny rytuał pod okiem wtajemniczonego w arkana magii czarownika z wielkim czerwonym pierścieniem na palcu. Zresztą same tytuły wskazują, czego możemy się tam spodziewać. Odnajdujemy więc na przykład sławną Księgę z Los – autorstwa Wiliama Blake’a, z roku 1795, której jedyny egzemplarz przechowywany jest do dziś w Muzeum Brytyjskim („Book of Los”), starożytne pieczęcie, których nie tylko nazwa, ale i ilość mają symboliczne znaczenie („Seven Sigils”), czy w końcu Szmaragdową Tablicę – słynny tekst autorstwa Hermesa Trismegistosa, w której zapisano tajemnicę kamienia filozoficznego („Tabula Smaragdina”). Tutuł całego wydawnictwa też nie jest neutralny: Ipsissimus to – w najwyższy stopień (w jedenastostopniowej strukturze) wtajemniczenia w stworzonym przez Aleistera Crowleya magicznym zakonie Srebrnej Gwiazdy. Ipsissimus jest poza możliwościami zrozumienia przedstawicieli niższych stopni. Ipsissimus jest wolny od wszelkich ograniczeń i potrzeb, żyje w perfekcyjnej zgodności z Naturą.

Ta mieszanka motywów masońskich, alchemicznych i okultystycznych nie musi być wcale niestrawna, nawet dla osób, które nigdy nie zajrzały do „Illuminatusa” A. Crowleya czy nawet do „Wahadła Foucaulta” U. Eco. Te porozrzucane tropy tajemniczych artefaktów mają nie tyle przesłonić zawartość muzyczną płyty, co raczej spotęgować jej magiczno-rytualny klimat – poprzez pobudzenie wyobraźni – o dreszcz bezpośredniego spotkania z Tajemnicą: z czymś ukrytym, nieokiełznanym, zakazanym.

Łukasz Ragan