Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scianka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scianka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 października 2011

Volapük "Slang!", Marc Ribot "Shoe String Symphonettes", Ścianka “Białe Wakacje”, czyli kilka krotów wstecz i w bok

Moje przedłużające się milczenie nie wynika wyłącznie z chronicznego braku wolnego czasu. Głównym powodem był nasilający się poziom muzycznej frustracji, któremu kilka razy już dałem wyraz, ale bez właściwych wniosków dla siebie samego. Punktem zwrotnym był wyjazd do Katowic na koncert The Edge, którego głównym, prócz towarzyskich, walorem okazało się dla mnie lane piwo Guinness, wbrew przeziębieniu z werwą przeze mnie spożywane (czego zdrowotne skutki odczuwam po dziś dzień). Po powrocie i trzeźwym podsumowaniu wydarzenia podjąłem decyzję o wyłączeniu się z ciągłego, jakże wycieńczającego, śledzenia nowości około jazzowych i zafundowaniu sobie rekonwalescencji w świecie pewniaków - płyt latami starannie selekcjonowanych i od jakiegoś czasu kurzących się na półce.
Półka jest o tyle wdzięcznym miejscem, że daje możliwość zanurzenia się także w inne, niegdyś zdecydowanie częściej penetrowane rewiry, w tym te bez przedrostka 'Impro' lub zasługujące na niego w sposób nieznaczny. Długo wahałem się, czy zabierać Was ze sobą na te wakacje, zwłaszcza że jakby nie było, jest to "Impro"pozycja. Biorąc jednak pod uwagę, że każdy słuchacz przechodzi przecież swoją indywidualną drogę, jest szansa, że część z Was pominęła te albumy lub nawet nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia. Kto wie, może moja prywatna, lekko ucieczkowa retrospekcja, będzie dla kogoś inspirująca. Wszystkich tych, dla których Ameryki nie odkrywam, przepraszam.